
Path of Exile 2 redefiniuje pogoń za łupami w akcjno‑RPG
Grinding Gear Games wypełniło świat zagadkami, które skłaniają do poszukiwań łupów długo po zakończeniu kampanii, dzięki czemu gra jest warta poświęconego czasu nawet we wczesnym dostępie.
Path of Exile 2 wydaje się nowym punktem odniesienia. Nie tylko jest godną kontynuacją, jego najnowsza aktualizacja już zasługuje na miano „next‑generation action RPG”. Grałem w ogromne ilości tych tytułów i nie widziałem tak ambitnej produkcji — zwłaszcza takiej, która nadal jest we wczesnym dostępie z nieukończoną kampanią. Grinding Gear Games twierdzi, że kampania zostanie ukończona do końca roku, a PoE 2 jest już jedną z najlepszych akcjno‑RPG, w jakie grałem — wartą opłaty za wstęp, zanim stanie się darmowe przy wersji 1.0. Kampania przechodzi w końcową rozgrywkę z grindem na łupy, który ledwie przypomina grind, łącząc mroczne budowanie świata i pogoń za łupami znane z Diablo 2 z wymagającym systemem walki z Elden Ring. Starcia mogą być brutalne — gigantyczna goryl może roztrzaskać cię na kawałki, a jednocześnie upuścić przedmiot, który odmieni całą twoją postać. Jedna klasa specjalizuje się nawet w ujarzmianiu potworów, co sprawia, że oglądanie, jak ta goryl odwraca się przeciwko wrogom, jest szczególnie oczyszczające. Gra jest pełna pomysłów rozwiniętych dalej niż w innych pozycjach gatunku, ale jej porażająca złożoność — szczególnie rozległe drzewko umiejętności — stanowi główną przeszkodę. Jako osoba, która wciąż ma wiele do nauczenia się, uważam, że warto się w nią zanurzyć.


